WIGILIA I NOC ŚWIĘTEGO JANA, czyli POWITANIE LATA

Kliknij!

Piękna nocy, życz pogody,

Broń wiatrów i nagłej wody.

Dziś przyszedł czas, że na dworze 

Mamy czekać ranej zorze.

Jan Kochanowski „Pieśń świętojańska o sobótce”

 

Najkrótszą noc w roku oraz wieczór ją poprzedzający obchodzono dawniej bardzo radośnie i uroczyście. Niezwykły czas przesilenia letniego łączył się z wieloma obrzędami celebrowanymi od tysięcy lat między innymi przez starożytnych Greków  i Rzymian, a także ludy celtyckie, skandynawskie, germańskie czy słowiańskie. 

Od czasów średniowiecznych pogańskie zwyczaje związane z rozpoczęciem lata wywoływały sprzeciw katolickiego kleru, który usiłował je wykorzenić. Zakazy nie przyniosły skutku, dlatego Kościół zmuszony był przejąć i pogodzić dawne sposoby świętowania z tradycjami chrześcijańskimi. Ustanowiono więc w dniach 23 i 24 czerwca święto Jana Chrzciciela. Przyjęło się wówczas święcenie ziół leczniczych, które chroniły gospodarstwo od sił nieczystych, święcenie wody i kąpiel, symbolizująca oczyszczenie z  grzechów (do dziś istnieje przekonanie, że bezpiecznie możemy się kąpać od 24 czerwca), oraz śpiewanie pieśni religijnych.

W tradycji ludowej powszechnie wierzono, że podczas wieczoru i nocy świętojańskiej przyroda pod postacią kwitnącej roślinności, ognia, wody, nabiera szczególnej magicznej mocy. Siły przyrody zdolne są wówczas uchronić człowieka ludzi od złych duchów czy nieszczęść, a niezwykłe właściwości uzdrawiające mają zebrane zioła i kwiaty - bylica, dziurawiec, ruta, macierzanka, chaber łąkowy, łopian.

 

Do wierzeń tych nawiązywały najpopularniejsze zwyczaje świętojańskie. Były to: 

- ozdabianie kwiatami i zielonymi gałązkami domów i budynków gospodarskich, obchodzenie pól uprawnych z bukietami ziół i kwiatów, mające przynieść dobre plony i pomyślność

- zbieranie ziół, które miały szczególną moc uzdrawiającą

- wicie wianków przez dziewczęta, jako wróżby i nadziei na szczęśliwe zamążpójście

 

Komum ja kwiateczki rwała,

A ten wianek gotowała? 

Tobie, miły, nie inszemu, 

Któryś sam mił sercu memu

Serce mi zakwitnie prawie

Przy twej przyjemnej rozprawie;

A kiedy cię pocałuję,

Trzy dni w gębie cukier czuję.

Jan Kochanowski „Pieśń świętojańska o sobótce”

 

W wigilię Św. Jana poszukiwano także legendarnego kwiatu paproci, który miał zapewnić znalazcy wieczne bogactwo i szczęście.

Inne nazwy nocy przesilenia to sobótka, podczas której urządzano zabawy przy dużych ogniskach, symbolizujących siłę i odnowienie, oraz noc kupały, czyli czas obrzędowych kąpieli o oczyszczającej mocy. 

Wszystkie wspomniane zwyczaje przenikały się wzajemnie i nadawały tej wyjątkowej porze niezwykły czar. 

Opowieść nocy świętojańskiej zakończmy krótką poradą dla dziewcząt z Bullerbyn na temat niezawodnego, zapewne, sposobu poznania własnej przyszłości.

Agda powiedziała, że jeżeli się przelezie [w wigilię św. Jana] przez dziewięć płotów, zanim się pójdzie spać, i jeśli się zerwie dziewięć rodzajów kwiatów i położy się je pod poduszkę, to w nocy będzie się miało sen. O tym, za kogo się wyjdzie za mąż.

Rady przekazała Astrid Lindgren.

 

 

/Ewa Wieczorek-Konieczyńska/

 
karta pracy
 

powered by