Trzej królowie jadą, złoto, mirrę kładą…

Trzej królowie jadą, złoto, mirrę kładą… 

Obchody święta Trzech Króli

 

Bartolomé Murillo (1617-1682), Pokłon Trzech Mędrców przed nowo narodzonym Jezusem (Adoración de los Reyes Magos), zbiory Muzeum Sztuki w Toledo, źródło: JAFwsBSXui7rdg at Google Cultural Institute (Wikimedia)
Kliknij!

Szóstego stycznia Kościoły chrześcijańskie obchodzą jedno z najstarszych i najważniejszych świąt – Objawienie Pańskie (inaczej Epifania z gr. επιφάνεια epifaneia; objawienie, ukazanie się), nazywane potocznie świętem Trzech Króli. Upamiętnia ono historię opisaną w Ewangelii św. Mateusza, według której Magowie (czyli mędrcy, astrolodzy) ze Wschodu przybyli do Betlejem, by oddać hołd nowonarodzonemu Jezusowi. We wczesnym chrześcijaństwie dzień ten obchodzony był na Wschodzie jako święto Bożego Narodzenia oraz wspomnienie pokłonu Mędrców, Chrztu Pańskiego i przemiany wody w wino w Kanie Galilejskiej. W Kościele łacińskim święto to zaczęto obchodzić od końca IV wieku jako niezależne od Bożego Narodzenia. Według chrześcijan symbolika Objawienia Pańskiego oznacza uznanie boskości Jezusa przez świat pogan, ludzi z różnych warstw społecznych i narodów. Stąd wzięło się znacznie późniejsze (od XIV w.) przedstawianie Mędrców (Magów) jako trzech osób: ciemnoskórej, młodej i starej. W ikonografii Trzej Mędrcy od czasów wczesnochrześcijańskich byli przedstawiani jako ludzie Wschodu w barwnych, zwykle perskich szatach, a w X wieku otrzymali korony i stali się królami. 

Objawienie Pańskie w Kościele ewangelicko-augsburskim obchodzone jest pod nazwą Epifanii. W Kościele prawosławnym i greckokatolickim łączy ono Epifanię i pierwsze objawienie się Trójcy Świętej podczas Chrztu Pańskiego w Jordanie (Teofanię). Prawosławni wierni określają potocznie te święta obchodzone jednego dnia (6. lub 19. stycznia wg kalendarza juliańskiego) jako święto Jordanu, podczas którego ma miejsce uroczyste święcenie wody połączone z procesją nad rzekę, jezioro czy strumień. Na Podkarpaciu i Zakarpaciu był zwyczaj stawiania ołtarza i krzyża z lodu, a nawet cerkiewki ze śniegu i lodu (często barwionego na kolorowo). Poświęconą „wodę jordańską” zabierano do domów w takiej ilości, by wystarczyło jej na cały rok do leczenia wszelakich chorób.

Tak ważne święto obrosło wieloma zwyczajami. Na przełomie XV i XVI wieku utrwaliło się święcenie tego dnia złota i kadzidła. Poświęcanym kadzidłem (głównie żywicą z jałowca) okadzano domy i obejście, co miało zabezpieczyć domowników i żywy inwentarz przed chorobami i nieszczęściami. W tym samym celu poświęconym złotem (monetami, pierścionkami) dotykano całej szyi. Na wsi wielkopolskiej święcono też majeranek, czosnek i tak zwane „czarcie łajno”, które wraz ze święconą kredą chroniły ludzi i dobytek od złego. Przestrzegano tu również zwyczaju gaszenia w wigilię Trzech Króli ogniska w kuchni. Rozniecano je następnego dnia przy pomocy powrozu podpalonego po nabożeństwie od ognia poświęconego przez księdza. Musiał się on palić bez przerwy aż do wigilii św. Jana, czyli do 23 czerwca.

Od XVIII wieku upowszechnił się także zwyczaj święcenia kredy, którą w święto Trzech Króli na drzwiach wejściowych domów pisano litery: C†M†B lub K+M+B oraz datę bieżącego roku. Litery te tłumaczono powszechnie jako skrót imion trzech mędrców utrwalonych w średniowiecznej legendzie: Kacpra, Melchiora i Baltazara. Kościół widzi w nich skrót od łacińskich życzeń „Christus Mansionem Benedicat” (Niech Chrystus błogosławi temu domowi). Podaje się też tłumaczenie św. Augustyna: „Christus Multorum Benefactor” (Chrystus dobroczyńcą wielu) oraz interpretację skrótu C†M†B jako pierwszych liter łacińskich nazw trzech zbawczych zdarzeń świętowanych w Epifanię: Cogitum – Matrimonium – Baptisma (łac. Poznanie – Wesele – Chrzest). 

Na Lubelszczyźnie (np. w Woli Obszańskiej w pow. biłgorajskim) tego dnia święcono mały bochenek chleba upieczony podczas świąt z czosnkiem, opłatkiem i miodem. Przechowywano go i dawano krowom po ocieleniu, żeby były zdrowe i dawały dużo mleka.

Dzień ten był również zakończeniem okresu Godów trwających od Bożego Narodzenia, a jednocześnie początkiem karnawału. W polskiej tradycji ludowej był czasem kolędowania przebierańców, którzy jako Trzej Królowie z towarzyszącymi im innymi postaciami odwiedzali domy z życzeniami pomyślności oraz przedstawiali scenki z przybycia do Heroda i Betlejem. Na Śląsku Cieszyńskim (np. w Istebnej) królów grają trzej mali chłopcy opasani kolorowymi szarfami, w papierowych koronach na głowach, trzymający w ręku długie laski lub kije. W Sopotni Małej (pow. żywiecki) występują dorośli mężczyźni, a królom towarzyszą anioł, Żyd i August. Takie kolędowanie trwa tu trzy dni.

Zwyczaj chodzenia „po szczodrokach” praktykowany jeszcze gdzieniegdzie na Kaszubach opisał w 1843 r. Florian Ceynowa w szkicu „Szczōdráki” („Jutrzenka. Przegląd słowiański”):

W wigilię Trzech Króli zbierają się wszyscy pasterze, biorą ze sobą kilka miechów, to jest worków i zaczynając od byle którego końca wsi chodzą od jednego gbura [kasz. gospodarza, rolnika] do drugiego śpiewając (…). Jeśli dostaną chleba, kiełbasy, kawałek mięsa, albo jaki datek, odchodzą spokojnie, życząc domowi wszystkiego dobrego. Ale biedny ten gbur, który przed nimi drzwi zamknie. I okna, i drzwi zabiją mu gwoździami, na dach szopy wyciągną wóz albo jaka inną psotę zrobią. Na wstyd dla gospodarza. Nieszczęśliwa też gospodyni, która ich lichym podarunkiem obdarzy. Jej datek będzie pokazywany we wszystkich następnych domach. Po skończonym obchodzie najstarsi z pasterzy sprzedają wszystko, co zebrali, za to piwa, gorzałki i kołaczy kupują, muzykę na Trzech Króli w karczmie godzą i cała wieś bawi się prawie tak dobrze jak na Świętego Jana.

Wspomniane w tytule artykułu szczodraki to pieczone tego dnia rogale, którymi obdarowywano kolędników. Na Kaszubach do ich wypieku używano najlepszej mąki, a nadziewano je serem, kiełbasą, grzybami, kapustą, farszem mięsnym itp., a w nieurodzajnym roku tylko burakami. Tak nazywane rogale, bułki lub pierogi wypiekano też w innych regionach kraju.

W Wielkopolsce dzieci przebierały się za Herody lub Trzech Króli, a następnie kolędowały zbierając datki. W Zółwinie (pow. międzyrzecki, ob. woj. lubuskie) jeszcze w latach 60. XX w. odnotowano ten zwyczaj wraz ze śpiewaną przez dzieci piosenką:

Dobry wieczór, szczodry wieczór.

Trzej królowie przyjechali,

Obyście nam dziś co dali.

Dobry wieczór, szczodry wieczór.

W tej krótkiej zwrotce pojawia nawiązanie do Szczodrych Godów obchodzonych w czasach pogańskich. To dwunastodniowe świętowanie związane z zimowym przesileniem słonecznym przetrwało w zwyczajowym określaniu świąt Bożego Narodzenia jako Godów, wigilii Trzech Króli jako szczodrego wieczoru, samego święta jako szczodrego dnia i oczywiście w nazwie wypieków.

W dawnej Polsce w bogatszych i inteligenckich domach istniał zwyczaj kończenia obiadu świątecznego specjalnym ciastem, często w formie rogali. Ten kto znalazł w nim migdał, zostawał królem migdałowym. Zwyczaj ten został zapewne zapożyczony z Europy Zachodniej. Na pamiątkę darów ofiarowanych Dzieciątku Jezus przez Królów wręczano tego dnia prezenty. Dworzanie króla otrzymywali kosztowne, iście królewskie dary, skromniejsze upominki dostawała służba dworska, niekiedy bogatsi wymieniali się prezentami z krewnymi. Powszechnym zwyczajem było obdarowywanie dzieci słodyczami, orzechami, by miały mocne zęby i siłę oraz czerwonymi jabłkami, by były zdrowe i rumiane. Na Kurpiach, Warmii i Mazurach w szczodry wieczór, podobnie jak w Sylwestra, pieczono i dawano dzieciom figurki zwierząt z ciasta. 

  W szczodry wieczór w kościołach święcono wodę. Na Kaszubach istniało przekonanie, że woda ta ma szczególne właściwości, ale pod warunkiem, że pochodzi z trzech kościołów. Wiele osób krążyło tego dnia od świątyni do świątyni, aby uzyskać cudowną wodę mającą moc odpędzania nieszczęść. Przechowywano ją do wiosny, a naczynia z nią stawiano na polach, gdzie wschodziło zboże lub w sadach owocowych.

Święto Trzech Króli było szczególnie uroczyście obchodzone w północnej części Kaszub przez brać rybacką. Odbywała się wtedy niezwykle ważna dla maszoperii (związków rybackich) uroczystość – zszywinë niewodu (zszywanie niewodu), będące symbolem rozpoczęcia nowego roku połowów. Tego dnia uzgadniano niezwykle ważne dla rybaków kwestie związane z losowaniem łowisk. Uroczystość kończyła huczna zabawa.

Po przywróceniu w 2011 r. święta Trzech Króli jako dnia wolnego od pracy (zniesionego w 1960 r.) w wielu miastach w Polsce upowszechniło się organizowanie Orszaku Trzech Króli, czyli ulicznych pochodów przebierańców połączonych często z jasełkami, wspólnym kolędowaniem rodziców i dzieci. 

 

OBCHODY ŚWIĘTA TRZECH KRÓLI W INNYCH KRAJACH

W Hiszpanii święto obchodzone jako El Día de los Reyes Magos, jest szczególnie wyczekiwane przez dzieci, którym Magowie wręczają prezenty. W zamian za nie zostawia się dla mędrców i ich wielbłądów mleko, miód i coś do jedzenia obok butów, do których trafią prezenty. Niegrzeczne dzieci dostają węgiel, a właściwie przypominające je wyglądem cukierki tak zwane Carbón de Reyes. Piecze się tu tradycyjne ciasto drożdżowe Roscón de Reyes w kształcie pierścienia (korony) zdobione kandyzowanymi owocami naśladującymi klejnoty. Osoba, która znajdzie w tym cieście fasolę, musi za nie zapłacić. Z kolei ten kto znajdzie w nim figurkę króla lub Dzieciątka Jezus zostaje królem lub królową domu i dostaje papierową koronę.

We wszystkich większych miastach Hiszpanii już 5 stycznia wieczorem organizowane są huczne parady przedstawiające przyjazd Trzech Króli, czyli tak zwane Cabalgatas de Reyes. Królowie zazwyczaj siedzą na wielbłądach lub koniach, towarzyszy im pokaźny orszak. Podczas przemarszu zwykle rozrzuca się cukierki i drobne prezenty dla dzieci. W niektórych miastach orszaki przybywają do kościołów, w których Królowie składają dary przy szopce.

We Włoszech obchody La festa dell’Epifania przypominają te hiszpańskie. Z tej okazji wypieka się, podobnie jak i na Boże Narodzenie, drożdżową babkę panettone w kształcie kopuły, z bakaliami oraz kandyzowanymi owocami. Dzieci czekają na przybycie Befany – starej, bezzębnej wiedźmy z haczykowatym nosem, ubranej w łachmany, która przynosi im słodycze oraz prezenty z okazji świąt Bożego Narodzenia. Według legendy, podczas podróży do Betlejem Trzej Królowie spotkali Befanę, która udzieliła im gościny jako najlepsza gospodyni w okolicy (ponoć do dziś, gdy zostawia prezenty, zamiata również podłogę). Mędrcy opowiedzieli jej o narodzeniu Jezusa i zaproponowali, by jechała z nimi, jednak ona wymówiła się licznymi obowiązkami domowymi. Wkrótce tego pożałowała i wybrała się za nimi w drogę, jednak już nie odnalazła ani ich, ani Dzieciątka. Od tego czasu błąka się latając na miotle i zostawiając prezenty w każdym domu, na wypadek gdyby mieszkające w nim dziecko było Jezusem. Dzieci zostawiają dla niej owoce lub wino i wieszają skarpety na prezenty. Te, które były niegrzeczne mogą dostać węgiel, popiół, cebule lub czosnek. Tak jak w Hiszpanii węgiel zastępują zazwyczaj barwione na czarno cukierki. Na Piazza Navona w Rzymie 6 stycznia odbywa się festyn dla dzieci „Befana”, podczas którego sprzedawane są lalki wiedźmy na miotle, skarpety na prezenty, rozdaje się słodycze i organizuje zabawy. 

We Francji obchody „Les Rois Mages” mają bardziej świecki charakter, ale i tu piecze się specjalne ciasto zwane Galette des Rois – placek z ciasta francuskiego, często z nadzieniem migdałowym, do którego wkłada się porcelanową figurkę Dzieciątka Jezus, fasolkę, bób, monetę lub migdał.  Osoba, która je znajdzie w swoim kawałku zostaje migdałowym królem lub królową. Jest to też dla niej zwiastun dobrobytu w rozpoczynającym się roku. Na południu Francji, w tym w Prowansji, bardziej popularne jest gâteau des rois, zwane również royaume - drożdżowy placek z kandyzowanymi owocami i bakaliami w kształcie pierścienia, a więc podobne do ciasta hiszpańskiego i o starszej metryce. Dawnym zwyczajem było dzielenie „królewskiego placka” na tyle części, ile było osób przy stole plus kawałek nazywany „porcją dla Boga” lub „dla Maryi Dziewicy”, przeznaczony dla pierwszego biedaka, który przekroczył próg domu. 

Ciasto Trzech Króli jedzono również na dworze królewskim, a kobieta, która znalazła figurkę lub ziarno, zostawała na dzień królową Francji i miała prawo do jednego życzenia spełnianego przez króla (grâces et gentillesse). Zwyczaj ten zlikwidował Ludwik XIV. W 1711 r. z powodu klęski głodu na pewien czas zabroniono wypiekania ciasta, gdyż mąka mogła być używana tylko do wyrobu chleba. Z kolei podczas rewolucji francuskiej nazwę ciasta zmieniono na „ciasto równości” (la galette d'égalité), a figurki lub bób zastąpiono porcelanową czapką frygijską. 

W Niemczech do najpopularniejszych tradycji związanych ze świętem Trzech Króli należy kolędowanie przebranych dzieci śpiewających kolędy i zbierających datki dla potrzebujących. Jest to jedna z największych akcji charytatywnych w tym kraju.

 

PRZYSŁOWIA:

    • Gdy Trzech Króli mrozem trzyma, będzie jeszcze długa zima.

    • Na Trzech Króli słońce świeci, wiosna do nas pędem leci.

    • W dzień Trzech Króli każdy się do pieca tuli.

    • W święto Trzech Króli człek się w kożuch tuli.

    • Gdy Trzy Króle pogodą obdarzą, nie zasypiaj ranków, gospodarzu.

    • Królowie pod szopą – dnia na kurzą stopę.

    • Od Trzech Króli będą mrozy do Gertruli (17 III).

Opracowała: Małgorzata Sawicka

WYBRANA LITERATURA:

Drożdż A.

2002 Pomoc wzajemna. Współdziałanie społeczne i pomoc sąsiedzka, „Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego”, t. 7, Wrocław-Cieszyn: Polskie Towarzystwo Ludoznawcze.

Dydowiczowa J.

1967 Zwyczaje i obrzędy doroczne, w: Kultura ludowa Wielkopolski, J. Burszta (red.). t. 3, Poznań: Wydawnictwo Poznańskie, s. 11-88.

Ogrodowska B.

2000 Święta polskie. Tradycja i obyczaj, Warszawa: Wydawnictwo Alfa.

Szczypka J.

1984 Kalendarz polski, Warszawa: Instytut Wydawniczy „Pax”.

Uryga J.

2006   Rok polski w życiu, w tradycji i obyczajach ludu, Włocławek: Wydawnictwo Duszpasterstwa Rolników.

 

INNE ŹRÓDŁA:

    • http://web.archive.org/web/20120116134237/http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=ed200301&nr=128;

    • Pawlica M., Kolędnicy - ludowe widowiska świąteczne, data publikacji: 23.05.2017, źródło:

https://www.slaskie.travel/article/346391/kolednicy-ludowe-widowiska-swiateczne;

    • Andrzej Busler, Od Świąt Bożego Narodzenia do Trzech Króli, źródło: 

http://www.kaszubi.pl/o/gdynia/artykulmenu?id=573;

    • http://orszak.org/edukacja/o-zwyczajach-w-innych-krajach


powered by