Rolnicze statki powietrzne – nie tylko w Szreniawie

Wygląd ekspozycji plenerowej „Agrolotnictwo” w Muzeum Narodowym Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie. 21 maja 2019 roku (fot. Mariusz Niestrawski).

Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie daje znakomitą sposobność zapoznania się z najważniejszymi statkami powietrznymi, które były wykorzystywane w polskim lotnictwie rolniczym. W Szreniawie znajduje się osiem samolotów: CSS-13, PZL-101 Gawron, Antonow An-2R, PZL-104 Wilga 35, Let-200 Morava, M-15 Belphegor, M-18 Dromader i PZL-106BR Kruk, a także śmigłowiec Mil Mi-2. Warto jednak zdać sobie sprawę, że samoloty i śmigłowce rolnicze można też podziwiać w innych muzeach, zarówno w Polsce jak i poza jej granicami. Poniższy artykuł stanowi subiektywnie ułożony wykaz rolniczych statków powietrznych w muzeach świata.

Samolot PZL-101 Gawron. Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, 30 grudnia 2015 roku (fot. Mariusz Niestrawski).
Zobacz galerię.

Drugą pod względem znaczenia kolekcją agrolotniczą w Polsce jest ta zgromadzona w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Częściowo pokrywa się ona z kolekcją szreniawską. W Krakowie, obok konstrukcji pamiętających pierwszą wojnę światową, czy też „alei MiGów”, zwiedzający mogą zobaczyć także związane z rolnictwem samoloty: PZL-101 Gawron, Antonow An-2R, PZL-106 (prototyp), PZL-106AR, M-15 Belghegor oraz śmigłowiec Mil Mi-2R.

Największą ciekawostką obu powyższych kolekcji są rolnicze odrzutowce M-15 Belphegor. Warto w tym miejscu nadmienić, że tę nietypową konstrukcję można zobaczyć w Polsce w jeszcze jednym miejscu – na terenie zakładów lotniczych w Mielcu. Umieszczony tam samolot pełni rolę pomnika (podobnie jak replika bombowca PZL-37 Łoś). Wizyta w Mielcu, zwłaszcza w sezonie zimowym, to także znakomita okazja do zapoznania się z nadal używanymi polskimi samolotami rolniczymi. W tym mieście, tak ściśle związanym z historią polskiego agrolotnictwa, „zimują” bowiem samoloty M-18 Dromader i Antonow An-2R, które są wykorzystywane w ochronie polskich lasów.

Mielecki M-15 Belghegor. Fotografia wykonana przy okazji V Zjazdu Agrolotników. Mielec, 22 października 2017 roku (fot. Mariusz Niestrawski).

Efektowne obiekty związane z agrolotnictwem można znaleźć także w dość nieoczekiwanych miejscach. Przykładowo w Muzeum 303 im. ppłk. pil. Jana Zumbacha w Napoleonie znajduje się rolniczy śmigłowiec Mil Mi-2R. Na ekspozycji jest on umieszczony w towarzystwie myśliwskich odrzutowców (np. francuskiego Mirage IIIC) oraz repliki samolotu myśliwskiego z okresu drugiej wojny światowej Supermarine Spitfire.

Poza granicami Polski trudno napotkać zwarte kolekcje rolniczych statków powietrznych w stylu zbioru szreniawskiego czy krakowskiego, lecz analizując ekspozycje poszczególnych muzeów, można w nich odnaleźć związane z rolnictwem samoloty i śmigłowce. W koszyckim Muzeum Lotnictwa, będącym oddziałem Słowackiego Muzeum Techniki, znajduje się 18 oryginalnych statków powietrznych. Są tam maszyny bojowe Suchoja oraz Mikojana i Guriewicza, ale można także dostrzec czechosłowacki samolot rolniczy Z-37 Čmelák. 

Čmelák odegrał ważną rolę w historii światowego agrolotnictwa. Pod tym względem absolutnie nie może się jednak równać ze znanym z polskich muzeów Antonowem An-2R. Samolot tego typu musiał się pojawić w najważniejszym muzeum lotniczym Ukrainy – Państwowym Muzeum Lotnictwa im. Olega Antonowa w Kijowie. W ogromnej kolekcji MiGów, Tupolewów, Suchojów, Milów, Iljuszynów, Antonowów, Jakowlewów, Kamowów i Berijewów znajduje się też dość niepozorny, na tle swych większych „braci i kuzynów”, An-2R.

Najważniejszym rosyjskim muzeum lotnictwa jest bez wątpienia Centralne Muzeum Sił Lotniczych Federacji Rosyjskiej na lotnisku Monino w Moskwie. Warto zapoznać się też z ofertą innej rosyjskiej placówki tego typu – Muzeum Historii Lotnictwa Cywilnego w Uljanowsku. W otoczeniu pasażerskich Tupolewów, wojskowych Iljuszynów czy Mikojanów i Guriewiczów stoi także rolniczy odrzutowiec M-15 Belphegor.

Rolniczych samolotów nie brakuje też w Europie Południowo-Wschodniej. W Muzeum Lotnictwa na lotnisku Krumovo pod Płowdiw znajdują się dwa obiekty tego typu. Nieco giną one w otoczeniu śmigłowców Michaiła Mila, myśliwców Mikojana i Guriewicza, Suchojów, Kamowów i Jakowlewów. Bystre oko zwiedzającego nie powinno jednak mieć problemów z wychwyceniem polskiego PZL-101 Gawron oraz czechosłowackiego Z-37 Čmelák. Takie zestawienie jest szczególnie interesujące, bowiem to pojawienie się Čmeláka zahamowało sukces eksportowy Gawrona i zmusiło polskich inżynierów do zaprojektowania bardziej zaawansowanych samolotów rolniczych.

Kilka samolotów rolniczych można też podziwiać w muzeach niemieckich. Luftfahrmuseum Laatzen pod Hanowerem oferuje możliwość zobaczenia około 40 oryginalnych samolotów i replik. Wśród nich jest umieszczony na ekspozycji Antonow An-2R. Więcej rolniczych akcentów znajduje się w Flugplatzmuseum w Chociebużu. Obok samolotów i śmigłowców wojskowych (zarówno produkowanych przez członków Układu Warszawskiego jak i przez państwa NATO) prezentowane są samoloty rolnicze: Antonow An-2, PZL-106 Kruk oraz Z-37 Čmelák.

Omawiając kolekcje samolotów w poszczególnych muzeach Europy, niestosownym byłoby pominąć Musée de l'Air et de l'Espace w Le Bourget pod Paryżem. Zbiory tego muzeum można określić mianem lotniczego dziedzictwa. Zwiedzający otrzymuje możliwość zobaczenia: ponadstuletnich Voisinów, Wrightów, Blériotów, Caudronów, Nieuportów, Bréguetów, Junkersów, Fokkerów czy Pfalzów; pamiętających drugą wojnę światową Polikarpowów, Dewoitine’ów, Spitfire’ów, Jakowlewów, Thunderboltów, Mustangów, Focke Wulfów i Heinkli; a także powojennych wojskowych odrzutowców. Obiektów związanych ściśle z agrolotnictwem nie ma zbyt wiele. Warto jednak zaznaczyć, że w Le Bourget można obejrzeć śmigłowiec SNCASE SE 3130 Alouette II, który wykorzystywano do szeregu różnych zadań, w tym także w celach ochrony roślin.

Ogromem zbiorów podparyskie muzeum może się równać chyba tylko z muzeami brytyjskimi i amerykańskimi. Wśród tych ostatnich należy wymienić przede wszystkim National Air and Space Museum w Waszyngtonie. Jego kolekcja jest ogromna i zawiera samoloty wyprodukowane w zakładach Beechcraft, Bell, Blériot, Boeing, Cessna, Curtiss, Douglas, Fairchild, Farman, Focke Wulf, Grumman, Hawker, Lockheed, Messerschmitt, North American, Piper, Republic czy też Vought. Amerykanie demonstrują samoloty pamiętające pierwszą i drugą wojnę światową oraz rzecz jasna konstrukcje z drugiej połowy XX wieku. Z punktu widzenia lotnictwa rolniczego wart uwagi jest Grumman G-164 Ag-Cat.

Zdecydowanie mniejsze od waszyngtońskiej placówki jest Aviation and Space Museum w McMinnville w Oregonie. Znajduje się tam niemal 30 samolotów i śmigłowców. Obok oryginałów na ekspozycji umieszczono repliki. Najbardziej efektowny jest z pewnością pasażerski Boeing 747-100, ale z punktu widzenia niniejszego artykułu szczególnie interesujący jest rolniczy śmigłowiec Hiller UH-12E3.

Warto nadmienić, że samoloty i śmigłowce rolnicze można też odnaleźć w dużo bardziej egzotycznych miejscach. W indonezyjskim Muzeum Sił Powietrznych w Dżakarcie na widzów muzealnych czeka samolot rolniczy Gelatik, czyli PZL-104 Wilga. Maszyna nie jest może w najlepszym stanie, ale posiada wyposażenie agrolotnicze łącznie ze zbiornikiem na chemikalia oraz atomizerami. Przykład ten znakomicie ilustruje zasięg polskiego eksportu lotniczego jeszcze kilkadziesiąt lat temu.

Powyższy wykaz z całą pewnością nie jest kompletny. Pozwala on jednak dostrzec, że agrolotnictwo to obszar działalności na tyle istotny, że w różnych krajach wycofane ze służby samoloty i śmigłowce rolnicze nie są bez wyjątku złomowane, lecz niektóre z nich trafiają do muzeów o tematyce lotniczej jako eksponaty. Nie dziwi fakt, iż stosunkowo wiele rolniczych statków powietrznych można napotkać w muzeach we wschodniej Europie. Ma to swoje oczywiste przyczyny w historii tego obszaru, w kolektywizacji oraz eksporcie usług agrolotniczych do krajów trzeciego świata dla zyskania dewiz. 

Na koniec trzeba z całą mocą stwierdzić, że nie ma na świecie zwartych kolekcji rolniczych statków powietrznych w stylu Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie czy też Muzeum Narodowego Rolnictwa w Szreniawie. Dla żadnego bowiem innego kraju agrolotnictwo nie było tak ważną gałęzią gospodarki jak dla Polski.

/Mariusz Niestrawski/


powered by