Plakat z okazji utworzenia CTOiKR

Dnia 10 lipca 2019 r. minie 90 lat od utworzenia Centralnego Towarzystwa Organizacji i Kółek Rolniczych (CTOiKR). Było to wydarzenie istotne dla organizacyjnego rozwoju rolnictwa odrodzonej Polski. W 1929 r. rozpoczął się trudny proces łączenia organizacji rolniczych, który stanowił kolejny etap na drodze scalenia kraju po okresie rozbiorów. 

Do tego wydarzenia nawiązuje plakat „Przemówienie Pana Prezydenta Rzeczypospolitej prof. dr. Ignacego Mościckiego wygłoszone na 1-em uroczystem posiedzeniu Rady Głównej Centr. Tow. Organizacyj i Kółek Rolniczych w dniu 10 lipca 1929 roku”. Treść przemówienia była upowszechniana w prasie codziennej i specjalistycznej (rolniczej) oraz na plakatach, czego przykładem jest praca znajdująca się w zbiorach Muzeum w Szreniawie. Centralną część plakatu zajmuje przedruk przemówienia Prezydenta Mościckiego. Tekst został zwieńczony czarno-białą fotografią głowy Państwa i otoczony dekoracyjną bordiurą autorstwa Tadeusza Lucjana Gronowskiego (1894-1990). Świadczy to o randze wydarzenia, skoro do projektu plakatu zatrudniono jednego z pionierów nowoczesnej grafiki w Polsce. Przedstawił on po obu stronach portretu prezydenta Mościckiego personifikacje rolnictwa: z lewej mężczyznę, z prawej kobietę, oboje w strojach ludowych. Chłop trzyma snop zboża, obok niego, wsparty na odkładnicy pług. Pod obutymi stopami mężczyzny artysta umieścił feston z owoców, kwiatów i wstęg. Na samym dole związane narzędzia rolnicze (kosa, cep, grabie, łopata) i sylwetka barana. Po prawej ukazano postać młodej dziewczyny w stroju ludowym, która trzyma wieniec z kwiatów, obok koszyk z owocami. Pod jej stopami umieszczono feston w postaci dekoracyjnie spiętej wstęgą girlandy z owoców. Pod nią została przedstawiona konewka i gniazdo z parą gołąbków. Tło w kolorze pomarańczowym. Po prawej widoczna sygnatura artysty i datowanie pracy: „Gronowski 29”.

Ostatecznie proces ogólnokrajowego scalenia organizacji rolniczych, pomimo hojnych subsydiów rządowych nie dał wymiernych efektów. Z nowo utworzonego towarzystwa wycofało się ze względów politycznych wielu organiczników z kręgu ziemiaństwa (byłych członków Centralnego Towarzystwa Rolniczego) oraz aktywnych społecznie włościan. Miejsce społeczników, praktyków, inteligencji rolniczej zajęli urzędnicy, co przyczyniło się do postępującej biurokratyzacji i braku inicjatywy w łonie instytucji. Pomimo jednak wewnętrznych kryzysów CTOiKR wniosło swój wkład w rozwój wsi, wzbogaciło wiedzę zawodową chłopów, rozpowszechniło nowości dotyczące agro i zootechniki, rozbudziło zainteresowania fachowe i ogólne jej członków. 

Wybrana literatura:

Borkowski J., Gurnicz A. „Kółka rolnicze w II Rzeczypospolitej”. Warszawa 1978.

Ignatowicz H. „Złączeni we wspólnej pracy dla dobra rolnictwa, kraju i państwa - 90. rocznica powstania Centralnego Towarzystwa Organizacji i Kółek Rolniczych (1929-1939)”, artykuł w Roczniku MNRiPR-S w Szreniawie, t. 33, ss. 11-29.

Wojtysiak A. „Uwagi nad organizacją rolnictwa w Polsce”. Warszawa 1933.

/Hanna Ignatowicz/

 

Treść plakatu 

"Przez dziesięć lat istnienia Państwa Polskiego byliśmy świadkami rozbicia i różniczkowania się wsi polskiej, zarówno na gruncie politycznym, jak w pracach nad podniesieniem kultury rolnej i w poczynaniach gospodarczych. Walka zdobyła sobie przewagę nad pracą twórczą, słabość i dorywczość poczynań wobec ogromu piętrzących się zadań stała się wybitną cechą rolniczych placówek gospodarczych, a chaos w dążeniach społeczeństwa rolniczego przyczyniał się do pogłębienia chwiejności w rolniczej polityce gospodarczej Państwa. Rozbicie i skłócenie wsi oddawało interesy wsi w niewolę przypadkowi. Ten przykry stan od szeregu lat był przedmiotem głębokiej troski zarówno rządów, jak i świadomych warstw społeczeństwa rolniczego w Polsce. Życie stale pracowało jednak nad uwypukleniem faktu, że zbieżne interesy poszczególnych warstw społeczeństwa rolniczego mają niewątpliwie przewagę nad dzielącemi je sprzecznościami. I chociaż ostatniemi czasy stawało się dla wszystkich jasnem, że mimo istniejących sprzeczności, w interesie wszystkich warstw na wsi  leży stworzenie jednolitego frontu rolniczego, to jednak Panowie maja tę wielką zasługę, żeście potrafili przełamać uprzednią niechęć, a nawet nienawiść, które się zrodziły w okresie niedawnej walki i bez żadnego nacisku zzewnątrz zdołali doprowadzić do jednobrzmiących uchwał, do przyjęcia jednolitego statutu w siedmiu dotąd odrębnych, a często skłóconych ze sobą organizacjach rolniczych. Usunęli Panowie najważniejszą przeszkodę do powstania jednego, działającego na terenie całego Państwa, Towarzystwa Rolniczego. Przyczynili się Panowie do stworzenia faktu o historycznym znaczeniu dla Państwa. Zdrowy rozwój i rozkwit nowoczesnego Państwa jest niemożliwy bez czynnego udziału jaknajszerszych warstw społeczeństwa. Praca nad podniesieniem kultury i produkcji rolnej, a w ślad za tem – dobrobytu miljonowych rzesz rolników jest głównym czynnikiem rozwoju i potęgi Polski. Podejmując tę pracę Rząd powołał do współdziałania  na tem polu samorząd i dobrowolne organizacje. Powstanie jednej organizacji rolniczej niewątpliwie przyczyni się do stworzenia potrzebnej harmonji w działaniu tych trzech czynników i do zapewnienia organizacjom rolniczym, jako czynnikowi społecznemu,  tej wyjątkowej roli i wagi, jaką w tej pracy mieć powinny. Wreszcie jednolitość opinii i powaga organizacji rolnictwa musi wywierać silny wpływ na politykę gospodarczą Państwa Polskiego i przyczyniać się do wytworzenia stałej i zdrowej równowagi między interesami wsi i miast, równowagi, która w pierwszym rzędzie jest niezbędna dla zapewnienia spokojnego rozwoju i przyszłości gospodarczej Polski. Wierzę głęboko, że proces całkowania społeczeństwa rolniczego, zapoczątkowany przed rokiem w Małopolsce, a przeprowadzony obecnie przez Panów na najtrudniejszym odcinku, przyczyni się znakomicie do szybkiego postępu produkcji i kultury wsi polskiej i ułatwi stworzenie warunków, zapewniających trwałą opłacalność pracy rolniczej. Podjęte przez Panów dzieło nie byłoby jednak doprowadzone do końca, gdyby zapoczątkowana akcja nie objęła tych zrzeszeń, które mają na celu zaspokajanie potrzeb życia rolniczego w dziedzinie kredytu, przetwórstwa i handlu artykułami rolniczymi. Niezadowalający stan tych zrzeszeń w chwili obecnej jest bezpośrednim następstwem należącego już dziś do przeszłości okresu rozbicia i zróżniczkowania ogólnych organizacyj rolniczych. Dlatego też na czoło zadań, jakie spadają na zunifikowaną organizację rolniczą wysuwa się zagadnienie zreorganizowania, scalenia i usprawnienia tych zrzeszeń, co się wiąże ściśle z  kwestją należytej organizacji handlu rolniczego i eksportu produktów rolniczych. Szybkie rozwiązanie tego zagadnienia jest szczególnie doniosłe wobec kryzysu, jaki dotknął rolnictwo całego świata. Rolnictwo polskie musi przy czynnej pomocy Państwa przygotować się należycie do przetrwania i opanowania tego kryzysu. Na zakończenie chciałbym nawiązać do tego ustępu deklaracji Panów, który stwierdza, że w szeregach C. T. O. i K. R. mają się znaleźć bez względu na różnice indywidualnych przekonań wszyscy rolnicy, złączeni we wspólnej pracy dla dobra rolnictwa, kraju i państwa. Jestem przekonany, że realna współpraca w szeregach jednej organizacji zatrze i złagodzi niesłuszne i niepomiernie wielkie rozbieżności poglądów i opinii w życiu wsi polskiej. Przyjęta przez Panów zasada, że organizacje rolnicze winny być wolne od wszelkich wpływów i działań politycznych jest niewątpliwie słuszna i powinna być bezwzględnie przestrzegana. Mimo to jednak fakt połączenia i współpracy wszystkich rolników  na gruncie gospodarczo-społecznym może i powinien pośrednio przyczynić się w znacznym stopniu do zlikwidowania tego stanu chaosu i skłócenia, jaki niestety panuje dotychczas w stosunkach politycznych wsi. Oceniając w pełni cała wagę  zadań, w imię których stworzyli Panowie wspólną organizację C. T. O. i K. R., na pierwszem posiedzeniu Rady tej organizacji życzę Panom z całego serca powodzenia w Ich dalszej Pracy."

 

 


powered by