OBIEKT KWIETNIA: Obraz na szkle autorstwa ks. Stanisława Wojcieszaka z Ochotnicy Dolnej „ Alleluja, Śmigurzt”

Obraz na szkle autorstwa ks. Stanisława Wojcieszaka z Ochotnicy Dolnej „ Alleluja, Śmigurzt”
Kliknij!

Obraz na szkle autorstwa ks. Stanisława Wojcieszaka z Ochotnicy Dolnej „ Alleluja, Śmigurzt”

Malarstwo na szkle reprezentuje starszą fazę rozwoju malowideł ludowych produkowanych na użytek wsi. Na ziemiach polskich malarstwo na szkle rozprzestrzeniło się od poł. XVIII w. Obrazki malowane na szkle były trwalsze niż te wykonane z papieru czy malowane na drewnianych deseczkach. Z obrazem na szkle obchodzono się z należytą starannością. Chwila nieuwagi mogła przyczynić się do jego całkowitego zniszczenia. Dlatego też, w izbie wiejskiej powieszano je zawsze wysoko, pod sufitem, z obawy przed rozbiciem. Bardzo często stanowiły stałe wyposażenie tzw. „świętego kąta”. Obrazy na szkle najczęściej kupowano na odpustach lub bezpośrednio od ludowych malarzy, a w okresie od końca XVIII do I poł. XIX w., od lokalnych domokrążców tzw. „obraźników”, którzy tworzyli obrazy ludowe w pracowniach malarskich i sami wozili swoje wyroby po jarmarkach. Obrazy na szkle przedstawiały najczęściej wizerunki świętych, Jezusa Chrystusa (np. Chrystus u słupa, Pieta, Ukrzyżowany), Matki Bożej (np. Madonna z Dzieciątkiem, Matka Boska Bolesna), biblijne scenki rodzajowe ( np. Droga na Golgotę, Chrzest w Jordanie, Boże Narodzenie, Ostatnia Wieczerza) oraz scenki rodzajowe związane wiejską kulturą ludową (np. Zbójnicy) 

Prezentowany obraz na szkle, który jest obiektem miesiąca kwietnia (Fot.1.) przedstawia zwyczaj związany z Poniedziałkiem Wielkanocnym, czyli „śmigus-dyngus”, kultywowany do dnia dzisiejszego w całej Polsce. Został namalowany w 2004 r. przez księdza Stanisława Wojcieszaka z parafii w Ochotnicy Dolnej (pow. nowotarski, woj. małopolskie). Obraz przedstawia trzy postacie: mężczyznę oblewającego wodą dwie kobiety. Są to górale podhalańscy, o czym świadczą stylizowane stroje ludowe postaci a także tytuł pracy, gdzie Śmigurzt w gwarze podhalańskiej oznacza „śmigus”, natomiast Alleluja to biblijna aklamacja, wychwalająca Jahwe i jednocześnie zwrot nawołujący do jego wychwalania. 

„W drugim dniu świąt wielkanocnych, zwanym Śmiegusztem lub Polewacką następowała eksplozja tonowanej przez okres postu radości. Wyrazem triumfującej witalności był zwyczaj obfitego polewania się wodą. W tej zabawie, kryjącej w sobie wątki o znaczeniu oczyszczającym i prokreacyjnym największą aktywność wykazywali młodzi chłopcy, chociaż nie stronili od niej także dorośli, wylewając na kobiety i dziewczęta pełne konewki wody. Nierzadko kawalerzy, dla większej uciechy wrzucali panny prosto do górskich potoków i rzek. I chociaż na polach leżał jeszcze czasami śnieg, panny nie unikały mroźnych kąpieli, mając nadzieję, że przyniosą im zdrowie i szczęście. Magia żywej wody działała jeszcze przez kilka kolejnych dni. Zgodnie ze zwyczajem polewano się W kozdy piątek do Zielonych Świątek. Co prawda sfera dawnych wierzeń i praktyk magicznych wśród młodego pokolenia uległa znacznemu zubożeniu, niemniej do czasów obecnych przetrwały w reliktowej formie niektóre zwyczajowe zachowania. W Poniedziałek Wielkanocny dzieci i młodzież polewają się obficie wodą, zaś kawalerzy odwiedzają swe dziewczyny, by w symboliczny sposób pokropić je wodą lub perfumami. Te odwiedziny stają się okazją do wspólnej biesiady nierzadko urozmaicanej śpiewem i muzyką” (Święch 2008: 29-30).

Parzenica na portkach góralskich, XIX w. Kolekcja Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem
Kliknij!

Przyglądając się obrazowi dostrzec możemy szczegóły charakterystyczne dla kultury górali podhalańskich. Pierwszy to parzenica podhalańska – ozdobny ornament hafciarski znajdujący się na portkach górala (Fot. 2). Parzenice podhalańskie charakteryzowały się tym, że były wielobarwne i duże, o charakterystycznym kształcie rozety, gwiazdy lub serca. Kolejnym elementem są kierpce, czyli buty góralskie. Paradne męskie kierpce na obcasie zdobiono metalowymi „cętkami”. Modne były w okresie międzywojennym i po II wojnie światowej. Obecnie nadal są noszone przez mężczyzn, głównie mieszkańców Bukowiny Tatrzańskiej i okolic. Kierpce były szyte ręcznie, przeważnie z jednego kawałka skóry bydlęcej wyprawionej korą świerkową lub dębową. Gorszej jakości kierpce były wyrabiane ze świńskiej skóry, zwano je popularnie świńscokami. Na obrazie widoczne są zarówno kierpce damskie jak i męskie. Na ramionach góral ma narzuconą kremową cuchę (inaczej zwaną gunią), czyli rodzaj kurtki z sukna. Cuchy z jasnego sukna swoją popularność zdobyły w czasie gdy strój góralski zyskał status odświętnego. W latach 20.-30. XX w. pojawiły się na niej kolorowe wyszycia, a wiązanie pełniła czerwona wstążka. Natomiast pas bacowski wykonywany był ze skóry bydlęcej. Zdobiono go za pomocą wytłaczania sztancą. Pas posiadał przednią kieszonkę nabijaną monetami lub ćwiekami. Zapinano go na mosiężne sprzączki i rzemienie. Liczba klamer sięgała od 3 do 5. Pas liczył od 15 do 30 cm szerokości. 

/Karolina Echaust/

Bibliografia: Błaszczyk S., Plastyka, [w:] Kultura ludowa Wielkopolski, Burszta J. (red.), Poznań: wydawnictwo Poznańskie, 1960:596-619; Grabowski J., Ludowe malarstwo na szkle, Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1969; Mironiuk-Nikolska A., Polska sztuka ludowa, Warszawa: MUZA, 2010; Święch J., Kultura ludowa Polski Południowej (Małopolski), na przykładzie dwóch grup etnograficznych: Górali Podhalańskich i Rzeszowiaków. Kraków: Uniwersytet Jagielloński, 2008;http://cultrural.prismanet.gr/themedia/File/%20Reports/Research%20Poland_Theme3_PL.pdf [13.3.2020]; Wikipedia, Podhalanie https://pl.wikipedia.org/wiki/Podhalanie [13.3.2020]


powered by