OBIEKT STYCZNIA: FOTOGRAFIA "GROMADZENIE LODU"

Niewielkie przedwojenne czarno-białe zdjęcie formatu 5 x 6,5 cm znajdujące się w naszych zbiorach przykuwa uwagę tematyką. Autor zdjęcia uchwycił trójkę mężczyzn gromadzących lód. Na pierwszym planie znajdują się wycięte z tafli jeziora, stawu lub rzeki bryły lodu. Mężczyźni układają je na solidnych saniach zaprzęgniętych w dwa konie. Co dalej z tym lodem zrobią? Gdzie go powiozą? Do czego potrzebne są w zimie bryły lodu ….

W czasach, gdy człowiek musiał dostosować się do periodycznych zmian zachodzących w przyrodzie, każdy z miesięcy miał swoje prace sezonowe. W połowie  stycznia, gdy zima „się ustalała” przychodził czas na zgromadzenie lodu. Lód był niezbędny do produkcji  mleczarniom, rzeźniom i masarniom, browarom i wielu innym zakładom. Także gospodarze produkujący mleko i masło potrzebowali chłodziwa.

Wybór odpowiedniego czasu na gromadzenie lodu miał decydujące znaczenie dla jego trwałości. Najtrwalszy był pierwszy lód, powoli wiążący się wraz z postępującymi ujemnym temperaturami, pod warunkiem, że nie przedzielił ich okres odwilży. Odwilż powodowała, że lód stawał się kruchy. Odwlekanie terminu zgromadzenia lodu mogło skończyć się jego brakiem w przypadku pojawienia się gwałtownej odwilży. Niezwykle istotny był wybór zlewiska, z którego pobierano lód. Nie powinien on być zanieczyszczony. 

Zakłady produkcyjne najczęściej posiadały specjalne głębokie piwnice do jego gromadzenia. Majątki ziemskie dysponowały specjalnymi lodowniami  - kopulastymi ziemnymi piwniczkami lokalizowanymi w pobliżu jezior i stawów.

Były też i inne sposoby na przechowanie lodu.

Lód należało zwieźć do stodoły. Ułożyć na wzgórku z grubo usypanych plew np. łubinowych. Należało ułożyć go niezwykle szczelnie, bryła przy bryle, a szpary zapełnić  kruszywem lodowym. Układało się stożek do wysokości 2-3 metrów. Na zakończenie górę lodową polewało się wodą dla uszczelnienia i przechodziło do izolacji całej budowli. W tym celu obsypywano stożek metrowej grubości warstwą suchego torfu lub plew, a na to jeszcze warstwą słomy. Dla wydobycia lodu wykrawało się niewielki otwór od strony, gdzie nigdy nie dochodziły promienie słońca, czyli od północy. Wycięcie bryły należało wykonać niezwykle szybko i zaraz zamknąć otwór grubą wiązką siana lub słomy. Czynność tę wykonywano zazwyczaj o poranku, gdy  temperatury były najniższe.

Zgromadzony powyższą metodą lód można było, przy odpowiedniej staranności, przechować nawet do września.

Urządzenia domowe, które wykorzystywały zgromadzony zimą lód to np. szafa chłodnicza do przechowywania produktów spożywczych, głównie mięsa, chłodnica gwiazdowa do schładzania mleka po udoju, czy maszynka do wyrobu lodów.

/Anna Grześkowiak-Przywecka/

Bibliografia: Poradnik Gospodarski, Poznań, 1929 (R.XL), nr 3


powered by