obiekt miesiąca lutego: FIAT 126 elx Happy End

 

Na wystawie stałej Muzeum Tarpana w Muzeum Narodowym Rolnictwa w Szreniawie możemy zapoznać się z całą gamą samochodów rolniczych marki Tarpan. Ale wśród nich są także inne pojazdy, z którymi Tarpany kiedyś spotykały się na drogach. Najstarszym autem na ekspozycji jest ciężarowy Lublin-51 z 1955 roku, najmłodszym natomiast malutki Fiat 126elx z pożegnalnej serii Happy End, wyprodukowanej we wrześniu 2000. Właśnie wrócił on do Muzeum po kompleksowej renowacji, ciesząc oczy przywróconym blaskiem, a uszy „maluchowskim” szmerem silnika.

Fiat 126elx Happy End, nr fabryczny 843, rok produkcji: 2000

Pieszczotliwie przezwany „Maluchem” model włoskiego koncernu FIAT o numerze „126”,  produkowany w Polsce na licencji jest bez wątpienia najważniejszym ogniwem w historii naszej motoryzacji i to z jednego tylko powodu: autko zmotoryzowało Polskę i było pierwszym polskim prawdziwym autem rodzinnym. Dziś zaiste trudno spotkać rodaka czy rodaczkę – poza najmłodszymi rocznikami – którzy nigdy osobiście nie zetknęli się z „Małym Fiatem”: albo samemu go prowadzili (i ochoczo naprawiali, bo było co naprawiać!), albo jako dzieci gnieździli się wraz z rodzeństwem na mikroskopijnej kanapce, przytulając się do rodziców wtłoczonych pomiędzy rachityczne foteliki i przednią szybę. W takiej konfiguracji i z szemrającym za plecami silniczkiem pokonywało się wraz z całą rodziną nie tylko wakacyjne wyjazdy nad morze, ale i w kilkusetkilometrowe wyjazdy „turystyczne” z kremem Nivea i kryształami do Berlina Wschodniego (stolica komunistycznego NRD) czy Turcji. I tak właśnie miało być! Kiedy w listopadzie 1972 roku przed warszawskim Pałacem Kultury i Nauki przedstawiono publicznie polski „samochód dla mas” tym razem, o dziwo, machina gierkowskiej propagandy sukcesu głosiła prawdę. Polski Fiat 126p nie był co prawda autem polskim, tylko włoskim, i ostatecznie zagościł wśród Polaków na dobre dopiero w latach 80., ale cóż, rzeczywiście tak się stało… 

Wcześniej wielu zgnębionych trudami życia codziennego w realnym socjalizmie obywateli nagle przestało je odczuwać, a zaczęło skwapliwie ciułać groszaki na samochód marzeń, który nie był Syreną i miał być dostępny wtedy, kiedy nadejdzie „lepsze jutro”. Do odkładania na ten cel nawoływały nawet ówczesne plakaty antyalkoholowe, ale zresztą po co było pić, kiedy Polska wygrywała z Anglią na Stadionie Śląskim w Chorzowie 2:0, Andrzej Dąbrowski śpiewał w jedynym programie Polskiego Radia „Zielono mi”, a polskie fabryki wytwarzały aż 8 marek samochodów, w tym nieosiągalne co prawda dla „Kowalskiego”, ale za to znane na całym świecie „duże” Polskie Fiaty 125p? I właśnie młodszy brat tamtego, nowy model 126p miał stać się dla wielu pierwszymi własnymi „czterema kółkami”. Ale zakup nie był taki prosty. Najpierw trzeba było przystąpić do nowopowstałego systemu tzw. przedpłat, w którym komunistyczne państwo za pośrednictwem państwowego banku najpierw pobierało raty, a dopiero po wielu latach, pod koniec spłaty, odwrotnie niż w przypadku kapitalistycznego kredytu, przekazywało zakupiony obiekt. 

Fiat 126elx Happy End, nr fabryczny 843, rok produkcji: 2000

W latach 1973–2000 w dwóch zakładach nowej Fabryki Samochodów Małolitrażowych w Bielsko-Białej i Tychach (od roku 1992 Fiat Auto Poland) zmontowano ponad 3,3 mln egzemplarzy tego autka. Wszędobylski, łatwy w obsłudze i produkowany w znacznych ilościach popularny „Maluch” po wielu latach produkcji dotarł do wielu polskich rodzin, w tym także na wieś i był najważniejszym autem, które w latach 80. XX wieku podważyły sens istnienia samochodu dla rolników, jakim był Tarpan. Bogacący się rolnicy nie musieli już kupować aut godzących dwie funkcje i służących zarówno do przewozu ludzi, jak i ładunku lub zwierząt gospodarskich. Teraz stać ich było na zwykłą furgonetkę: Żuka czy Nysę i oprócz tego prawdziwe auto osobowe: Fiata „małego” czy „dużego” Poloneza czy któryś z modeli importowanych do Polski. Ta znacząca zmiana spowodowała upadek idei uniwersalnego samochodu rolniczego, jakim były pierwsze modele Tarpana. Następne były terenówkami albo klasycznymi pick-upami z krótką kabiną i drewnianą skrzynią ładunkową. 

Myśląc o wozie dla mas początkowo zamierzano w Polsce zakupić licencję na produkcję większego auta, Fiata 127, który – w przeciwieństwie do 126 – był nowoczesną konstrukcją z silnikiem z przodu, co determinowało pojemne i przestronne wnętrze o znacznych możliwościach przewozowych, przypominające współczesne hatchbacki. Jednak ostatecznie stwierdzono, że cena tego wozu w PRL-u byłaby zbyt wysoka i jego produkcja nie będzie opłacalna. Tymczasem w przypadku małej 126-tki, zaprojektowanej jako klasyczne auto miejskie i kryjącej pod atrakcyjną karoserią archaiczne mechanizmy modelu 500 z lat 50., FIAT zgodził się udostępnić Polakom licencję w zamian za późniejsze dostawy silników i całych samochodów. 126 produkowano od 1972 roku w zakładach koncernu w Cassino, ale już latem 1973 roku ze zmodernizowanej fabryki w Bielsko–Białej wyjechały pierwsze 126p: ciasne, powolne, hałaśliwe i zapewniające jedynie minimum bezpieczeństwa, ale stosunkowo tanie. Wkrótce w iście gierkowskim tempie zbudowano całkowicie nowy kombinat produkcyjny w Tychach i pod koniec dekady lat 70. w obu śląskich fabrykach wytwarzano już ponad 200 tysięcy „Maluchów” rocznie. 

Fiat Panda 750 z 1986 r.

Autka były wyposażane w silniki o pojemności skokowej 600 cm3, a potem 650 cm3. Produkowane w kilku wersjach wyposażenia i na bieżąco modernizowane (i sprzedawane w sieci FIAT-a na świecie) modele 126 doczekały się pod koniec lat 80. XX w. wersji BIS z zupełnie innym, leżącym silnikiem (nadal umieszczonym w tylnej części) i uchylną tylną klapą. Z kolei polscy  inżynierowie zbudowali przednionapędowego 126p, a wkrótce także rewelacyjnego Beskida, który jednak pozostał prototypem po zakupie licencji na Fiata Cinquecento. W 1992 roku śląskie zakłady przejął na własność koncern FIAT, tworząc spółkę Fiat Auto Poland. W jej ramach, obok następców 126, modeli Cinquecento i Seicento, nadal wytwarzano przestarzałe autko, które już w 1980 roku miało być w Polsce zastąpione nowym modelem i późniejszym megahitem włoskiego koncernu – Pandą. „Maluch” jednak został, będąc także ostatnim modelem „Polskiego Fiata”, gdyż markę tę Włosi wstydliwie „wygasili” w połowie lat 90. Fiat 126 w końcowej fazie produkcji doczekał się modernizacji nadwozia polegającej na wygładzeniu ostrych krawędzi karoserii oraz kilku usprawnień technicznych, pozwalających wypełnić wymagania homologacyjne: modele 126el otrzymały   elektroniczny zapłon, a 126elx dodatkowo katalizator. Ostatecznie także doszło do oficjalnego uzupełnienia nazwy samochodu o przydomek od dawna używany w Polsce: „Maluch”.

Produkcję modelu zakończono 22 września 2000 roku pożegnalną serią Happy End,  złożoną z tysiąca sztuk małych Fiatów, polakierowanych po połowie na żółto i na czerwono. Kilka nowych egzemplarzy serii trafiło do muzeów, m.in. FIAT-a w Turynie, Narodowego Muzeum Techniki w Warszawie czy Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie. Nasz Happy End nosi numer 843 i został zakupiony z salonu sprzedaży FIAT-a przez prywatnego nabywcę na poznańskich Winogradach. Po kilku latach autko zostało zakupione z komisu samochodowego przez twórcę kolekcji samochodów w szreniawskim Muzeum, Romualda Klawe.

Polski Fiat 126p FL z 1992 r.

Powszechnie dominuje opinia, że pożegnalna seria 126-tek należy do najgorszych jakościowo partii tego modelu. Na naszym Fiaciku rzeczywiście widać było trudy eksploatacji w różnych warunkach, świadczył o tym wypłowiały lakier, korozja tocząca autko w wielu miejscach (podłoga przypominała o rodzaju napędu stosowanym w pojazdach z serialu „Flinstonowie”), zszarzałe plastikowe zderzaki, a silnik nie był na chodzie. Autko wiele lat czekało na swoją kolej w drodze do renowacji, aż wreszcie w tym roku nastąpiła prawdziwa reaktywacja! Remontu blacharsko-lakierniczego dokonano z dbałością o zachowanie jak największej ilości oryginalnego lakieru, autko uśmiecha się dzisiaj błyszczącymi reflektorami i lśni nowymi kołpakami kół. A wypieszczony silniczek naszego „kaszelka” (bo i tak nazywano 126p) szumi jak przysłowiowa pszczółka! Warto go porównać z dwoma innymi „Maluchami” w Muzeum Tarpana: cytrynowym egzemplarzem pierwszej (najogólniej) serii z 1978 roku oraz czerwonym, zmodernizowanym modelem FL z 1994 roku, a nade wszystko z piękną Pandą 750 w oryginalnym lakierze „Rosso” z 1986 roku. 

Co ciekawe, produkowany przez 28 lat model 126 o dwa lata przeżył swojego następcę, Cinquecento, który zszedł z taśmy produkcyjnej w 1998 roku. Wiadomo, że małe jest piękne, ale żeby było też wieczne? 

 

Fiat 126elx Happy End, nr fabryczny 843, rok produkcji: 2000

Dane katalogowe obiektu Fiat 126elx Happy End nr 843 

Autor: Zespół konstruktorów z Centro Stile FIAT (Turyn, Włochy) z późn. zmianami

Materiał: stal, stopy żeliwa i aluminium, proszki spiekane, szkło, guma i tworzywa sztuczne.

Technika: Technologia seryjnej produkcją pojazdów samochodowych

Kraj, Miejscowość, Wytwórnia: Polska, Tychy, Fiat Auto Poland S.A.,

Data i sposób nabycia: zakup w autokomisie w Poznaniu w roku 2010

Wymiary:

wys.: 133 cm, szer.: 137 cm; dł.: 305 cm

Czas powstania: wrzesień 2000 roku

 

Dane techniczne samochodu Polski Fiat 126p (650) z I serii produkcyjnej (ok. 1978 r.):

nadwozie: 4-osobowe, 2-drzwiowe, samonośne, całkowicie stalowe

silnik: typ 126.A, czterosuwowy, dwucylindrowy, chłodzony powietrzem, o pojemności skokowej 652cm?, osiągający przy stopniu sprężania 7,5 moc 24 KM przy 4500 obr/min. Umieszczony za osią kół tylnych napędza koła tylne.

skrzynia biegów: przekładniowa, 4-biegowa, synchronizowana (biegi: II-IV),

zawieszenie przednie: niezależne na krótkich wahaczach poprzecznych i resorze poprzecznym o 5 piórach, amortyzatory teleskopowe,

zawieszenie tylne: niezależne na wahaczach wleczonych, sprężyny śrubowe, amortyzatory teleskopowe

hamulce: hydrauliczne, bębnowe przy wszystkich kołach, hamulec ręczny mechaniczny na tylne koła

ogumienie: 4.00X12’’, dętkowe,

Masa własna pojazdu: 600 kg

Prędkość maksymalna: 105 km/h

Zużycie paliwa: 6-7,2 l/100 km

 

Bibliografia: Zbigniew Klimecki, Roman Podolak, Jeżdżę samochodem Polski Fiat 126p, Warszawa 1980 (różne wydania); Zbigniew Klimecki, Józef Zembowicz, Naprawa samochodów Polski Fiat 126p, Warszawa 1979 (różne wydania); Bogdan Jakubowski, Tadeusz Tomiczek, Polski Fiat 126p: budowa, eksploatacja, naprawa, Warszawa 1982 (różne wydania); Zdzisław Podbielski, Polski Fiat 126p, czyli Maluch, Warszawa 2011.

Miejsce wystawienia obiektu: MNR, Pawilon 15, ekspozycja Muzeum Tarpana

/Gerard Radecki/


powered by