Maszynka do lodów "IDEAL 2"

Kliknij!

Maszynka została wykonana w latach 30. XX w. w Fabryce Maszyn Emaliowanych w Olkuszu, w Oddziale Zakłady „Ideal” w Wolbromiu. Fabryka proponowała swoim konsumentom do zakupu maszynki o pojemności od 1 do 18 litrów. 

Maszynka do lodów składa się z dwóch pojemników: drewnianego wiaderka o wysokości  25 cm i średnicy ok. 21 cm oraz wstawionej do jego wnętrza  metalowej puszki z pokrywką. Wiaderko składa się z klepek drewnianych pomalowanych na biało, spiętych na całej wysokości trzema żelaznymi obręczami.  Nad górną obręczą, na dwóch przeciwległych stronach zewnętrznej ściany wiaderka przytwierdzono romboidalne zaczepy, w które włożono metalowy pałąk z drewnianym uchwytem służącym do przenoszenia maszynki. Na dnie drewnianego kubełka znajduje się kulkowe łożysko, w które wchodzi czop blaszanej puszki, umożliwiając jej obrót.  Pojemnik metalowy o wysokości ok. 20 cm i średnicy 12 cm ma walcowaty kształt. Do jego wnętrza wkłada się mieszadło w kształcie ramki z metalowym trzonem z sześcioma skrzydełkami oraz ruchomymi bocznymi listewkami z drewna, które zbierały masę lodową ze ścianek naczynia.  Pojemnik zamykany jest szczelnie dopasowaną pokrywką, która posiada na środku otwór otoczony kołem zębatym. Z otworu wystaje trzpień od mieszadła. Do górnej krawędzi wiaderka przyśrubowano metalowe elementy umożliwiające zamocowanie ręcznego mechanizmu napędowego. Składa się on z beleczki górnej, która w środku posiada mechanizm kół zębatych. Żeby maszynka działała poprawnie trzeba nasadzić czworokątny koniec mieszadła w otwór koła zębatego i spasować z zębatką pokrywki pojemnika. Beleczkę nakłada się na wiadro w ten sposób, aby jej podwójny koniec wchodził w czworokątne, metalowe uszy po prawej stronie, zaś jej lewy koniec przypinano zapięciem motylkowym do zamka. Korba wyposażona w drewnianą rękojeść porusza kołem zębatym i w ten sposób obraca mieszadło i puszkę. Na zewnętrznej ścianie beleczki, w jej centralnej części znajduje się wytłoczony napis IDEAL ujęty w cztery krzyżujące się linie, tworzące obramienie na kształt rombu. Pod nim wytłoczona cyfra „2” wskazująca na pojemność maszynki w litrach.

Maszynka służyła do wyrobu lodów w gospodarstwie domowym. Przygotowaną masę, uprzednio schłodzoną wlewano do cylindrycznego pojemnika.  Przestrzeń pomiędzy ścianami wiaderka a puszką zapełniano drobno pokruszonym lodem zmieszanym z solą kamienną, która obniżała temperaturę topnienia lodu. Obracając korbą masa lodowa była mieszana i schładzana. Wodę z topniejącego lodu wylewano niewielkim otworem w ścianie wiaderka. W poradnikach gospodarskich zalecano kręcenie lodów w chłodnym miejscu, np. w piwnicy oraz nie żałowanie lodu i soli do oziębiania, dzięki czemu masa lodowa uzyskiwała konsystencję masła. Korbą kręcono tak długo aż gęstość lodów uniemożliwiała poruszanie mieszadłem. Trwało to od 10 do 15 min. Następnie aby lody nabrały właściwego smaku i konsystencji należało zostawić maszynkę w chłodnym miejscu na 1 do 2 godzin i okryć szczelnie kocem lub innym materiałem. W literaturze międzywojennej znajdziemy najwięcej przepisów na lody o smaku śmietankowym, kawowym, cytrynowym, pomarańczowym, malinowym, truskawkowym, poziomkowym lub orzechowym. Lody wyciągnięte z puszki miały kształt walca. Podawano je na półmisku przykrytym serwetą (żeby się po nim nie ślizgały), krajano zakrzywionym nożem lub podawano na talerzyki łyżką stołową.

 

Materiał źródłowy

Maria Disslowa „Jak robić i podawać lody” z lat 30. XX w.

Do wykonania lodów konieczna jest odpowiednia maszynka, wystarczająca ilość lodu i soli. Każdy płyn da się zamrozić, gdy tylko maszynka jest dobrze lodem nabita. Zanim wleje się płyn do maszynki, musi być oddzielnie na lodzie oziębiony, inaczej lód stopi się prędko w maszynce i lody nie stężeją. Najważniejszą rzeczą przy robocie lodów jest nabijanie puszki lodem, od dokładnego wykonania zależy udanie się lodów. Porąbać lód w drobne kawałki, uregulować maszynkę, aby się dobrze obracała, poczem nasypywać warstwami kawałeczki lodu i utartą sól, ubijając każdą warstwę pałką, aż powstanie zbita ściana lodowa wokół puszki. Lepiej jest jeszcze dodać saletry do soli, która bardziej obniża temperaturę, ale to więcej kosztuje. Wykonywać tę robotę w chłodnem miejscu, najlepiej w piwnicy. W kubełkach do lodu powinien być otwór, którym wypływa roztopiona woda. Gdy brak tego otworu należy wodę odlewać.

 

 

/Hanna Ignatowicz/


powered by