Z procesu uwłaszczenia chłopów w dobrach gen. Dezyderego Chłapowskiego

Artykuł opublikowany w Roczniku Muzeum Narodowego Rolnictwa w Szreniawie, T.13, 1983, s. 247-253

Henryk Florkowski

Z procesu uwłaszczenia chłopów w dobrach gen. Dezyderego Chłapowskiego

 

      Dezydery Chłapowski (1788-1879) z romantycznego bohatera napoleońskiego przerodził się w zwolennika racjonalistycznego myślenia i działania. Potrafił myśleć odważnie, dalekosiężnie i co najważniejsze, patriotycznie. Stał się pionierem postępu i nauczycielem nowoczesnego rolnictwa.

Chłapowski czuł się zawsze współodpowiedzialny z a losy Polski i Polaków. Trzeźwo wyciągał najwłaściwsze wnioski. Rozumiał, że naszego bytu narodowego nie należy bronić wyłącznie mieczem, lecz także, a może przede wszystkim podniesieniem stopy życiowej i oświaty ludu; że jedynie tą drogą może naród polski uniknąć germanizacji. Była to nowa, pozytywistyczna formuła patriotyzmu.

Chłapowski zdawał sobie sprawę z różnic pomiędzy poziomem rolnictwa polskiego a zachodniej Europy. W czasie swego pobytu w Anglii w latach 1814/15 i 1818/19 poznał doskonale nowoczesną agrotechnikę. Wiedział, że wymaga ona nowej struktury społecznej, odmiennej od dotychczasowej, tradycyjnej i feudalnej1.

Dlatego też w czasie dyskusji nad uwłaszczeniem chłopów, zainicjowanej w grudniu 1922 r. przez rząd pruski, był namiętnym propagatorem tej reformy. We wcześniejszych debatach na ten temat Chłapowski nie brał udziału. Można to jednak wytłumaczyć jego nieobecnością w kraj, pilnym samokształceniem, a także zaabsorbowaniem sprawami osobistymi, jak np. zawarciem małżeństwa w 1821 r.

W Berlinie Chłapowski, wchodząc w skład delegacji Wielkiego Księstwa Poznańskiego, okazał się wielkim zwolennikiem uwłaszczenia chłopów. Według niego pańszczyzna była główną przyczyną upadku Polski. Ona to rozleniwiła szlachtę. Lenistwo zaś przyniosło obniżenie produkcji rolnej, obniżenie stopy materialnej, a także upadek moralności2. Wśród delegatów polskich, którym przewodził namiestnik Antoni Radziwiłł, opinie na temat zniesienia pańszczyzny były bardzo różne. Mimo długich dyskusji trudno było uzgodnić stanowisko delegacji. Argumentacja Chłapowskiego, oparta na znajomości fachowej problemów wsi i rolnictwa jak i znajomość ludu polskiego, musiała w końcu przeważyć. Kalinka przypomina, że jeszcze w drodze na decydującą sesję w dniu głosowania Chłapowski zaklinał Radziwiłła (nota bene swego kolegę z okresu kadeckiego) „w imię miłości Ojczyzny, iżby nie czynił krzywdy honorowi narodowemu”3. Radziwiłł posłuchał i w ten sposób projekt uwłaszczenia chłopów w Poznańskiem przeszedł, choć większością tylko 2 głosów. Można więc stwierdzić, że postawie Chłapowskiego zawdzięczamy likwidację pańszczyzny w Wielkopolsce4.

Społeczeństwo Wielkopolski przyjęło ustawę różnie. Kalinka przypomina, że we Wrocławiu zorganizowano nawet wiec, na którym potępiono Polaków głosujących za uwłaszczeniem5.

Ustawę o reformie ogłoszono 8.04.1823 r. Za przyznanie prawa własności chłop został zobowiązany do płacenia określonej wysokości czynszu, ustalonego po szczegółowym obrachunku status quo posiadania, oszacowania zabudowań, gruntu, robocizny itp.

Czynsz był źródłem pewnego niepokoju wśród chłopów. Bezpośrednio po powrocie z Berlina D. Chłapowski rozpoczął rozmowy z kandydatami do uwłaszczenia w swoich dobrach w powiecie kościańskim. Proponował im dobrowolną umowę. Uczynił to najpierw w Rąbiniu, później w Turwi. Chciał przeprowadzić uwłaszczenie na sprawiedliwych i trwałych zasadach, aby zapobiec w przyszłości możliwości powstania niezgody pomiędzy dworem a włościanami. Gwarantował im w dowolnym terminie pracę zarobkową u siebie w celu zdobycia brakującej gotówki na zapłacenie czynszu. W ten sposób zarabianie na zwózce siana czy transporcie zboża do Kościana itp. Weszło w Turwi w zwyczaj6.

Nie dysponujemy archiwaliami, dotyczącymi przeprowadzenia reformy Rąbiniu. Zachował się jednak dwujęzyczny dokument uwłaszczeniowy z Turwi z 26 czerwca 1824 r.7. 

Wynika z niego, że do podpisania umowy „stawili się osobiście”:

I. Wny Dezydery Chłapowski Pułkownik i Radca Generalny Ziemstwa Kredytowego i małżonka tegoż Wna Antonina z domu Hrabianka Grodzińska, iako dziedzic wsi tuteyszey Turwi…

II. Włościanie mianowicie

1. Półślednicy

A. Michał Mikołayczak

B. Bartłomiey Szczepaniak

C. Maciej Kępa

D. Józef Woźny

E. Błażey Sikora

F. Jan Witkowiak

G. Tomasz Mikołayczak

H. Antoni Płócienniczak

2. Chałupnicy

A. Walęty Toczkowski

B. Andrzej Toczkowski

C. Fabian Borowiak

D. Walęty Wierczyczyński

E. Franciszek Sikora

F. Andrzej Mielcarek

G. Piotr Mikołayczak

H. Stanisław Borowiak

I. Jan Szlatała

K. Jakób Cieślak

L. Kazimierz Pawłowski

M. Michał Meyza

N. Mikołay Witkowiak

O. Szymon Maciejewski

P. Jan Matyia

R. Benedykt Mikołayczak”

      Z paragrafu 1 umowy dowiadujemy się, że: ”Wny Dezydery Chłapowski Dziedzic z Małżonką swą nadażą, Ośmiu Półślednikom i szesnastu Chałupnikom posiadane przez nich do tego czasu gospodarstwa zaciężne, prawem czystey i prawdziwej własności”.

      Najważniejszy był paragraf 4, który brzmiał:

      „Każdy z osmiu … Półśledników mieć będą roli mórg sześćdziesiąt i łąk morgów sześć i na ogród morgi dwie. Chałupnik zaś każdy ma i mieć będzie morgów trzydzieści, łąk morgi trzy i na ogród morge iedną. 

      Walętemu Wierczyczyńskiemu i Franciszkowi Sikorze (obu Chałupnikom) z przyczyn przypadłego na nich po części gorszego, błotnistego gruntu, dodaie się pierwszemu morgi cztery, drugiemu morgi dwie”.

      Czynsz określał § 9:

      „(…) każdy z większych gospodarzy (Półśledników), z gospodarstwa swego po pięć Talarów, sześć srebrnych groszy rocznie i każdy z mniejszych gospodarzy (Chałupników) po siedemnaście Talarów, osiemnaście srebrnych groszy rocznie czynszu w grubej brzmiącej monecie, a to w dwóch ratach na Śty Marcin i Śty Woyciech każdego roku, pierwszą zatem ratę na Śty Marcin roku przyszłego dziedzicom spłacać będą”.

      Od Św. Wojciecha 1825 r. ustawały „wszelkie dotychczasowej zaciągi pańszczyzny, powinności i daniny przez gospodarzy dotąd dziedzicom odrabiane i wypełnianie’.

      Chłapowscy rezygnowali również na wieczne czasy z prawa wypasu na włościańskich gruntach. Z dokumentu uwłaszczeniowego wynika poza tym, że Chłapowski zobowiązał się wybudować własnym kosztem drogi dojazdowe do pół i łąk włościańskich. Przydzielił również grunt pod budowę szkoły oraz wyposażył w ziemię nauczyciela wiejskiego i sołtysa. Zobowiązał również uwłaszczonych do partycypowania w kosztach budowy szkoły. Była to jak najbardziej wskazana inicjatywa, bo nagminny był wówczas analfabetyzm na wsi, a wszyscy wymieniani wieśniacy podpisali umowę uwłaszczeniową krzyżykami.

Zachował się jeszcze „Recess regulacyino-separacyiny wsi Goździchowa, powiatu kościańskiego8 sporządzony i podpisany 14.05.1840 r. w obecności Komisarza Ekonomicznego i Specyalnego Glaesemera ze Śmigla”. Z tego dokumentu wynika, że wsie Goździchowo i Puszczykowo, w powiecie kościańskim, kupił Dezydery Chłapowski od sukcesorów po zmarłym Michale Chłapowskim i że uwłaszczył wtedy 4 chłopów w każdej z tych wsi. Otrzymali oni po 49 mórg 76 prętów kwadratowych ziemi.

Wielkość nowo powstałych gospodarstw gwarantowała im samowystarczalność. Miało to zasadnicze znaczenie. W. Jakóbczyk9 przypomina, że chłopom niełatwo przychodziła nowoczesna gospodarka. Obca im była nowa agrotechnika; posługiwali się przecież prymitywnymi narzędziami, a w potrzebie niełatwo im było uzyskać tani kredyt. Nie przyspieszały też postępu gospodarki chłopskiej klęski naturalne czy działy rodzinne.

Chłapowski oceniał wysoko zdrowy rozsądek ludu wiejskiego. Szanował go. Patronował mu jako dobry sąsiad, a nawet ojciec. Zdawał sobie sprawę ze ścisłego związku między pomyślnością dworu i ludu. Znał uprzedzenia chłopa do dziedzica. Wiedział jednak, że wprowadzane przez niego ulepszenia w pracy na roli są dokładnie obserwowane przez wieśniaków, a później powoli wprowadzane w ich gospodarstwach. Chłapowski zresztą służył im radą i pomocą. Cieszył się szacunkiem i poważaniem. Przyjezdnym zaś z innych prowincji rzucał się w oczy pełen zaufania i powagi stosunek dworu do włościan. W dobrach Chłapowskiego, mimo ówczesnych walk prowadzonych przez różne ugrupowania polityczne, zgoda i solidarność narodowa stała się siłą twórczą. Tu dobry rolnik był również dobrym patriotą. Wychowanie Polaka o wysokich kwalifikacjach zawodowych uważał Chłapowski za główny cel zasadniczą drogę do niepodległości. To miały być fundamenty pod przyszły gmach wolnej Ojczyzny. Dlatego postawił na oświatę zawodową i ogólną chłopów. Dzięki jego inicjatywie i poparciu finansowemu rozpoczęło się ukazywać od 1837 r. pierwsze polskie pismo dla ludu pt. „Szkółka Niedzielna”. Był to dwutygodnik wychodzący w Lesznie, o charakterze poradnika gospodarczego.”Szkółka” spełniała również rolę elementarza do nauki czytania. 

Wzrastający z każdym rokiem dobrobyt we wsiach Dezyderego Chłapowskiego był niewątpliwie jego zasługą, a stąd brali przykład wieśniacy z sąsiednich i dalszych wsi.

Mentalność tutejszego gospodarza cechowała dojrzałość ekonomiczna z umiejętnością dobrego kalkulowania. Według J. Topolskiego stał się on centralną postacią wsi10. Dzięki podwyższającej się stopi materialnej potrafił oprzeć się trudnościom samodzielnej gospodarki rynkowej.

Już na początku lat 40. XIX wieku rolnictwo powiatu kościańskiego należało do najlepszych w Wielkim Księstwie Poznańskim11. Kilkadziesiąt zaś lat później W. Kalinka12 mógł stwierdzić, że „chłop wielkopolski stał się potęgą i chwałą tej ziemi”.

 

1 J. Topolski: Nieromantyczny rozdział życia generała. „Polityka”, nr 2 z 12I 1980

2 W. Kalinka: Jenerał Dezydery Chłapowski. Kraków 1900, s. 78

3 Tamże.

4 J. Topolski: Op. Cit.

5 W. Kalinka: Op. Cit, . 79

6 Tamże, s. 80, Dezydery Chłapowski. Kronika rodzinna. Kraków 1978 mps.

7 Dokument uwłaszczeniowy w archiwum rodzinnym D. Chłapowskiego, Kraków, ul. Łobzowa 47

8 Recess regulacyjno-sepracyjny wsi Goździchowa, powiatu kościańskiego w posiadaniu p. Stanisława Sobkowiaka,Turew, ul. Szkolna 17.

9 W. Jakóbczyk: Wielkopolska (1851-1914) Wrocław 1954 s. XXI

10 J. Topolski: Wielkopolska poprzez wieki. Poznań 1973 s.131

11 Statystyka powiatu kościańskiego. Przewodnik rolniczo-przemysłowy, R.5, 1842, z. 14, s. 152

12 J. Kalinka; Op. cit.


powered by